6-filarow-poczucia-wlasnej-wartosci-b-iext51349920.jpg

Nathaniel Branden – 6 filarów poczucia własnej wartości

Książka Nathaniela Brandena to klasyk spośród tego typu pozycji. Autor, nieżyjący już, amerykański psychoterapeuta, uznawany jest za specjalistę od poczucia własnej wartości. "6 filarów..." to podsumowanie jego wieloletniej pracy i kilku książek, które na ten temat napisał wcześniej. Okładka i tytuł były dla mnie trochę zniechęcające – sugerują kolejny poradnik w amerykańskim stylu, przepełniony zdaniami w stylu: "Spójrz w lustro i  uśmiechnij się do siebie", albo "Zwizualizuj swój sukces, a na pewno go osiągniesz". Jednak zawartość książki przyjemnie mnie zaskoczyła. Przede wszystkim napisana jest konkretnym, przejrzystym językiem. Treść jest gęsta i niesie naprawdę sporą dawkę wiedzy.

Sześć filarów, które autor wymienia to: świadome życie, samoakceptacja, odpowiedzialność za siebie, asertywność, życie celowe i prawość. Każdemu z nich został poświecony osobny rozdział. Na końcu nich znajdują się ćwiczenia pomagające podciągnąć się w danej sferze. Branden w ramach swojej praktyki terapeutycznej opracował metodę dokańczania zdań, jak twierdził, niezwykle skuteczną. Polega na dopisywaniu zakończeń do stwierdzeń takich jak: "Odpowiedzialność za siebie oznacza dla mnie..". Chodzi o to, żeby zakończenia zdań dopisywać intuicyjnie i często (np. codziennie rano przez kilka dni) tak żeby "pracowały" w naszej głowie i dokonywały powolnych, ewolucyjnych zmian. 

Jednak kilka rzeczy nie spodobało mi się w tej książce. Przede wszystkim stawianie na piedestale kultury amerykańskiej, która (choć nie jest to powiedziane wprost) ma znacznie wyprzedzać inne pod względem podejścia do jednostki. Branden zdecydowanie pochwala skrajny indywidualizm. Twierdzi, że podstawowym celem każdego człowieka jest dążenie do własnego szczęścia (szczęście innych jest tutaj pożądanym skutkiem ubocznym). Odrzuca ideę poświęcenia, jako z gruntu niebezpieczną i szkodliwą. Krytykuje więc religię (obrywa tu mocno chrześcijaństwo), twierdząc, że powoduje w ludziach przede wszystkim poczucie winy i obniża poczucie własnej wartości.

W jego rozumowaniu widać duże wpływy filozofii obiektywizmu (z jej główną przedstawicielką Ayn Rand był przez kilka lat w związku). Jeden z ostatnich rozdziałów – "Poczucie własnej wartości, a kultura" – jest tak pełen uproszczeń, ze czytając go nieustannie się burzyłam. Autor próbował być tutaj specjalistą od wszystkiego (z historią całej ludzkości włącznie), a powinien trzymać się swojej dziedziny, na której rzeczywiście się znał. 

Mimo tych wad, "6 filarów..." zdecydowanie polecam tym, którzy interesują się rozwojem osobistym. Trudno mi powiedzieć na ile metoda dokańczania zdań jest skuteczna. Na pewno warto przeczytać książkę, chociażby po to, żeby zastanowić się, czy zgadzamy się z autorem. Ja, czytając o sześciu filarach, uświadamiałam sobie, jak wiele mam jeszcze w tym temacie do zrobienia. Miałam też kilka małych olśnień i momentów refleksji. Podobał mi się język książki i to, że autor nie unikał osobistych odniesień. Chętnie wypróbuję ćwiczenia i zobaczę, czy przynoszą jakieś efekty.